poniedziałek, 23 maja 2016

stylizacja awaryjna - spodnie w kratę z butami Nike

 top, spodnie H&M | ramoneska Mohito | buty Nike | torebka Paulina Schaedel | zegarek Cluse (Time&More) | biżuteria Pandora

Minął ponad rok aż postanowiłam sfotografować tę stylizację, która, od razu po zakupie tych adidasów, pierwsza wpadła mi do głowy. Nie wiem dlaczego tak zwlekałam. Podejrzewam, że rok temu częściej prezentowałam się w szpilkach i balerinach, zatem obawiałam się, że taka propozycja zostanie uznana za jakieś odstępstwo nie pasujące do tego, co zazwyczaj prezentuję. Mimo że co sezon piszczałam do wielu modelów adidasów, nigdy nie było mi po drodze do zakupu. Te ze zdjęć dostałam od rodziców, zapalonych biegaczy, pod warunkiem, że będę biegać, inaczej co do złotówki kasa wraca do nich. I biegam, nie tylko na przystanek ;)
W tym roku jednak wpadłam w totalny szal zakupowy jeśli chodzi o adidasy i wiem, że bez tego typu obuwia nie wyobrażam sobie mojej garderoby. Uwielbiam łączyć sportowe obuwie z eleganckimi spodniami, zwiewnymi sukienkami, czy spódnicami. Czasem nawet opieram się temu, aby nie wskoczyć znów w adidasy (kiedyś, w gimnazjum, nawet zastanawiali się, czy do galowego stroju na egzamin nałożę adidasy; nie nałożyłam jedynie dlatego, że Mamy buty na mnie pasowały, a zakup eleganckich wydawał się zbyteczny, bo: a) nie widziałam sobie żadnych, które by mi się podobały; b) i tak bym ich nie nosiła.), ale wybór ich chyba leży w mojej naturze. Kiedyś przeczytałam w horoskopie, że osoby o moim znaku zodiaku najlepiej czują się w sportowym stylu i wygodnych ubraniach. Tu zgadzam się w 100% i choć może w bluzach nie śmigałabym codziennie, to raz na jakiś czas przyjemnie jest je ubrać. W porównaniu do adidasów, w których mogłabym spać, gdyby to było komfortowe i higieniczne. Do tego, my strzelcy, nie lubimy tracić czasu na bieganie po sklepach i tu się znów zgadzam. Wolę znacznie bardziej zakupy przez internet, a do sklepu idę w ostateczności coś zmierzyć, jeśli nie chcę mi się później krążyć dom - galeria - dom lub dom - poczta - dom i danej rzeczy zwracać. Cenimy wygodę i tu znów ciężko się nie zaprzeczyć, bo jak przejrzycie kilka moich stylizacji, to właśnie ta wygoda i praktyczność rzuca się od razu w oczy. No i podobno trafiają się również freak'i modowe, do których chyba mogę śmiało siebie zaliczyć :D 
Podsumowując, może i czekałam tak długo z publikacją tej stylizacji, ale wyszło szydło z worka. Jest ona w 100% odzwierciedleniem mojego stylu i tego, co preferuję. Dodatkowo nie brakuje koloru i jakiegoś szalonego połączenia. I powiem Wam szczerze, że jest to stylizacja z tych awaryjnych, czyli gdy nie mam ostatecznie pomysłu, w co się ubrać (tak, też miewam dni, kiedy stoję przed szafą i narzekam nie mam się w co ubrać) mogę z folderu wybrać którąś sprawdzoną. A to zdaje się musi już gwarantowanie świadczyć o tym, jak bardzo mi dane połączenie, mówiąc potocznie, leży ;)



sobota, 21 maja 2016

backstage trendy ss16



Choć druga część sesji z trendami już prawie miesiąc za nami, postanowiłyśmy chwilowo wrócić jeszcze do tej tematyki, podchodząc tym razem nieco w inny sposób. Poprzez kilka moich ulubionych zdjęć z kulis oraz filmik, przedstawiamy Wam jak wyglądał backstage tej sesji :)
Zależy nam głównie na tym, aby pokazać Wam, jak przy nakładzie pracy zgranego zespołu, mojego #neonowateam, można uzyskać efekty, które zdaje się, przypadły Wam do gustu. Jak widać, nie potrzebowałyśmy do tego ani profesjonalnych fotografów, ani studia (większość ujęć odegrana była w jednym pomieszczeniu). Zależy nam na tym, aby udowodnić, że jak ma się świetny pomysł i bardzo się czegoś chce, to jesteśmy w stanie to osiągnąć. Wszystko zależy od mobilizacji, no i trochę od zdolności kombinowania :D 
Mam nadzieję, że ten kulisowy materiał Wam przypadnie do gustu! :)

Mój zespół: 
zdjęcia: Paulina Kajewska (TUTAJ), Scal widoczne (TUTAJ
makijaże: Katarzyna Kajevska Maka-up Artist (TUTAJ)  
 
 

środa, 18 maja 2016

spontan look

  top Cubus | sweter Only | spodenki Monashe | klapki, okulary H&M | torebka Paulina Schaedel | zegarek Cluse (Time&More) | bransoletki Pandora 

Folder ze zdjęciami tej stylizacji nazwałam spontan look z dwóch powodów. Nie chciało mi się dokładnie opisywać stylizacji, czyli "top łańcuchy, kardigan, szary worek Paulina, klapki, Kilińskiego", ale także nie miałam na szybko pomysłu, jak to w skrócie określić. Okazało się, że jednak spontan look najlepiej opisuje całość i genezę powstania tego zestawu. Miały do mnie wpaść dziewczyny i tak naprawdę, gdy słyszałam otwierającą się bramkę, dopiero zaczynałam myśleć, co na siebie narzucić. Zatem, jak to ze mną bywa, gdy towarzyszy mi myśl, że będę siedzieć jedynie w domu, na tarasie, niezbyt angażuję się w dobieranie nie wiadomo jak zaskakujących zestawów. Chwytam pierwsze lepsze ubrania, na daną pogodę, luźne, ale wygodne i po chwili, nim dzwonek zadzwoni drugi raz, jestem gotowa. Zdjęć tej stylizacji nie planowałam, ale gdy sama miałam podbijać miasto, doszłam do wniosku, że baza jest całkiem zmyślna, aby uzupełnić ją dodatkami i w gratisie cyknąć kilka fotek. Tradycyjnie okazuje się, że czasem zestawy, nad którymi za długo się nie zastanawiamy, wychodzą najlepiej, najbardziej naturalnie. I szczerze, nie wiem jak Wy odbierzecie te stylizację, ale ja czułam się w niej doskonale ;)

sobota, 14 maja 2016

błękitny zamsz

 bluza Shein | spódnica H&M | torebka Paulina Schaedel | buty Converse | zegarek Daniel Wellington (z hasłem "neonowa" dostaniecie 15% zniżki na swoje zakupy, kupon ważny do 15.05) 

zdjęcia: Matka Pollka 

 Jest to kolejny mój zestaw z tych codziennych, który świetnie sprawdza się, gdy na mieście czeka mnie załatwienie wielu spraw, a do tego muszę iść na uczelnię i walczyć jeszcze z targaniem laptopa (i oczywiście aparatu, który całe szczęście idealnie mieści się do tego worka). W takich dniach zależy mi szczególnie na wygodzie, stąd wygodne buty oraz spora torebka, dzięki której unikam noszenia ogromnej ilości bagażu na ramieniu.
Ciepła pogoda zachęca mnie do noszenia spódnic, a tych, wiadomo, mam w szafie najwięcej. Ta powyższa szczególnie porwała mnie swoim kolorem i materiałem (imitacja zamszu), a także zapięciem, które dzięki pionowej linii guzików, optycznie wydłuża sylwetkę. W połączeniu ze sznurowaniem bluzy daje to podwójny efekt (ale bez wielkich wyobrażeń tutaj, dalej zostaję kurduplem :D). Całość zachowałam w delikatnej kolorystyce i choć ostatnio mam większe skłonności do czerni, to jednak w jasnych odcieniach czuję się znacznie lepiej. 
Dajcie znać, co myślicie o tym zestawie i czy podoba Wam się taka kolorystyka. A także, czy sami lubicie nosić sportowe buty do spódnic. Ja osobiście uwielbiam! :)

środa, 11 maja 2016

wzór na wzór

 top Shein | spódnica, torebka Zara | buty Adidas (White Store) | zegarek Daniel Wellington (jeśli zastanawiacie się nad zakupem, to z hasłem "neonowa" wartość Waszego koszyka obniży się o 15%, kupon ważny jeszcze kilka dni)

 Jeśli chodzi o miksowanie wzorów, to mogę śmiało powiedzieć, że w tej tematyce czuję się jak ryba w wodzie. Ci, którzy obserwują mnie już od dłuższego czasu, pewnie zauważyli, że jest to zabawa, którą naprawdę lubię i przyznam Wam szczerze, że ubierając takie zestawy świetnie się w nich czuję. Podoba mi się w nich nietypowość, oryginalność. Bywa, że są to połączenia, które nie każdy jest w stanie odtworzyć - czasem ze względu na zasoby garderoby, a czasem ze względu na odwagę. Boimy się łączenia różnych nadruków, czy wzorów powstałych przez wyszycie, bo gdzieś w tle chodzi nam w głowie myśl, że ludzie się będą na nas dziwnie patrzeć. Czasem tak bardzo przejmujemy się tym, co ludzie będą o nas myśleć, że zapominamy, że w tej całej zabawie chodzi o nas. O to, że to my się mamy w tym czuć świetnie (no tak, jak tu się czuć komfortowo skoro cały przystanek nam się przygląda) i nawet o to, że dzięki takim próbom otwieramy się i nabieramy takiej wewnętrznej odwagi pomagającej przeżywać każdy dzień. Bo w końcu, czyż wyjście na ulicę w czymś odlotowym, ekstrawaganckim, przyciągającym uwagę i spojrzenia ludzkie, nie jest testem naszej osobowości i sprawdzeniem, jak reagujemy na opinię innych? ;) 
Trendy w tym sezonie stoją zdecydowanie po naszej stronie, bo właśnie noszenie wzorów ze wzorami jest hot. Moja rada, dla tych początkujących - warto oprzeć swoją stylizację na 3-4 kolorach i zbliżonych motywach. W mojej stylizacji króluje czerń i biel, błękit oraz czerwień. Choć spódnica nie jest stricte w paski, odczuwa się spójność z górą zestawu. Torebka i buty dopełniają całość kolorystycznie, jednakże na butach dodatkowo pojawia się motyw wężowej skóry. Kropką nad "i" jest zegarek, która poza kolorystyką, nawiązuje do całości paskiem
Podoba Wam się efekt końcowy? Dajcie znać, czy Wy również lubicie miksować wzory ;)

poniedziałek, 9 maja 2016

neonowe buty

 golf, spodnie Monashe | buty Adidas | torebka Pimkie 

zdjęcia: Matka Pollka

Pola była lekko w szoku, gdy zobaczyła mnie w tym zestawie. Na zasadzie:
- Ty w czerni, Ty uwielbiająca kolory?! 
- No przecież mam kolorowe neonowe buty, jak prawdziwa Neonowa Strzała.
- No tak, przecież.

Ale jej zdziwienie nie jest nieuzasadnione. Czerń powoli rozgaszcza się w mojej garderobie, a ja, o dziwo, jej na to pozwalam. Mało tego, coraz częściej decyduję się na czarne zestawy i coraz częściej o takowych właśnie myślę. I gdy się na tym łapię, jeszcze gdzieś w tle pojawia się nadzieja, że nic straconego, że wciąż jestem tęczowym ludkiem naszej polskiej blogosfery :D Taaaak, ta nadzieja nie umiera, bo po chwili patrzę na stopy i okazuje się, że mam najbardziej oczopalące buty w promieniu kilometra i nic nie zapowiada się tego zmienić (chyba, że jakaś młoda niewiasta nagle wyskoczy z autobusu, w równie palących po oczach Airmax'ach). 
Te but, muszę przyznać, to czyste szaleństwo w mojej kolekcji adidasów. Generalnie, powiem Wam szczerze, że nie przepadam za neonowymi kolorami, choć część z Was może myśleć kompletnie odwrotnie, zważając szczególnie na nazwę strony, na której właśnie jesteście. Otóż nie, rzeczy o neonowych kolorach najczęściej zostają tam, gdzie je zobaczę, czyli w sklepie. Z tymi butami może i byłoby podobnie, bo tak naprawdę, gdy zobaczyłam je na żywo, kompletnie osłupiałam i nie wiedziałam, czy mam je zwracać, czy się do nich przekonać. Nastawiałam się na cudowne brzoskwiniowe Smith'y, dostałam prawdziwe neony (ich kolor przebijał się przez papier, którymi były przykryte w pudełku!). Jednakże wystarczyło 5 minut, abym zadeklarowała, że będę je nosić, bo po chwili okazało się, że w zależności od natężenia światła, jakie na nie pada, zmieniają kolor. I raz są całe neonowo brzoskwiniowe, innym razem blaknął (efekt ten świetnie zobaczycie tutaj na stronie). Oczywiście, dokonując zakupu, głupia nie pojęłam na początku, o co chodzi, a zafascynowana tym modelem od kilku tygodniu, wzięłam je po chwili namysłu (to była walka na zasadzie odkładam kasę na bilet na Openera, czy kupuję następną parę butów, także widzicie jaka jest sytuacja). Ostatecznie jestem MEGA zadowolona, bo jak zwykle posiadam coś, co mnie z tego tłumu wyróżnia, a czasem nawet sprawia, że jeszcze proszą mnie o dowód :D 
A jeśli chodzi o słowo końcowe, tyczące się całego zestawu, to w tym temacie chyba za wiele nie mam do powiedzenia. Młodzieżowo, wygodnie, codziennie i z jakimś akcentem, czy sposobem łączenia dodatków, sprawiającym, że ten zestaw staje się oryginalny. Zdaje się, że to właśnie esencja mojego stylu ;)

czwartek, 5 maja 2016

Into the woods

 Ola (Neonowa Strzała): bluza Femi Pleasure | sukienka Femi Pleasure | plecak Femi Pleasure | buty New Balance | zegarek Daniel Wellington (z hasłem "neonowa" możecie kupić zegarki Daniela Wellingtona o 15% taniej) 

Ola: bluza Femi Pleasure | spodnie Femi Pleasure | nerka Femi Pleasure | plecak Herschel | buty Asics 


Z moim niezawodnym #neonowateam - Polą (Matka Pollka), Niką (Scal widoczne) i Olą (InFlow)(naszą modelką do zadań specjalnych :D) wybrałyśmy się tym razem na sesję do lasu. Dzięki współpracy z białostockim sklepem White Store mogłyśmy przedstawić Wam część wiosenno - letniej kolekcji Femi Pleasure. 

Z tej również okazji mam dla Was 15% zniżki, do końca weekendu (08.05), na wszystkie rzeczy nieprzecenione ze sklepu White Store. Wartość Waszego koszyka obniży się po wpisaniu hasła "NEONOWASTRZAŁA":)

Jak widać po zdjęciach, nie dość, że pogoda nam dopisywała, to również humory. Ubaw był niesamowity, co postaramy się na dniach pokazać na krótkim filmiku z sesji :) A tym czasem, pozostawiam Wam ze zdjęciami i już teraz mogę zdradzić, że planujemy kontynuację tej sesji, tylko w nieco innym środowisku ;)